sobota, 14 grudnia 2013

Paranolmal activiti part 9



***3 dni później***

Przeprowadziłam się do Dawida. Jest cudownie. Razem opiekujemy się Mruczusiem pomagamy sobie w lekcjach i razem się uczymy. Wczoraj wieczorem znowu poszliśmy do piwnicy, a Dawid zagrał i zaśpiewał piosenkę, którą sam wymyślił dla mnie. Dziś po podwójnej pracy w schronisku i ciężkich zajęciach postanowiliśmy pojechać do centrum handlowego na małe zakupowe szaleństwo. Obskoczyliśmy kilka sklepów. Z racji tego że przyszliśmy w piątek było dość dużo osób. Namówiłam mojego chłopaka abyśmy weszli do jeszcze jednego butiku. Rzuciła mi się tam w oczy bluzka. Znalazłam swój rozmiar i poszłam do przymierzalni. Kiedy byłam już z  powrotem w swoich ubraniach spojrzałam ostatni raz w lustro i... Zamarłam..zobaczyłam że  za mną stoi niewyraźna postać kobiety. Nie wiedziałam co mam zrobić, byłam w totalnym szoku. W końcu odważyłam się.  Odwróciłam się za siebie ale nikogo nie było. Kiedy znowu patrzyłam w lustro ciągle tam stała i powiedziała " pomocy" i   zaraz potem zniknęła. Szybko wyszłam z przymierzalni, zaczęłam szukać Dawida. Okazało się że on jednak nie tracił czasu i stał na końcu kolejki do kas z parą (przyznam dość fajnych) spodni  miał jeszcze jakąś torbe z zakupami. Podeszłam do niego i złapałam za rękę. On uśmiechnął się.
- Co tam masz w tej torbie?
- A .. Takie tam.. karme dla Mruczusia.
 Po tym przeszlismy się do restauracji aby zjeść kolację. 
- O rany! - Krzyknęłam. 
- Co się stało? 
- Zapomniałam wziąć bluZy ze sklepu. Poczekaj chwilę. Szybko pi nią polecę.
- Dobrze. Uważaj na siebie. 
- Ok - i pobiegłam. Oczywiście to wcale nie była sprawka zagubionej bluzy tylko mojej sklerozy. Zbliżają się święta a ja nie mam nic dla Dawida. Teraz jest dobra okazja na wybranie odpowiedniego upominku dla niego. Zdecydowałam aby kupić mu zegarek z Ghosta i biografię AC/DC. Po niecałych 10 min wróciłam do chłopaka. Jeszcze chwilę siedzieliśmy, gadaliśmy i wsiedliśmy do autobusu aby wrócić do domu. Podczas powrotu pojazd zatrzymywał  się na przystankach i zabierał z nich ludzi. Na jednym z nich weszła ta sama kobieta którą widziałam w lustrze. Przestraszyłam się. Szybko przytuliłam się do mojego chłopaka i zamknęłam oczy. Kiedy po jakimś czasi je otworzyłam znowu ją zobaczyłam ale tym razem stanowczo za blisko. Nie mogę wam o niej nic powiedzieć. Żadnych szczegółów bo była cała szara, na pół przezroczysta. ' Pomóż mi '- usłyszałam.

Dziękuję że dajecie swoje opinie i mobilizujecie mnie. Kocham was. Mam nnadzieję że ten rozdział wam się podoba. Przepraszam że taki krótki nastepny będzie 2 razy taki i za 3 komentarze ;3

3 komentarze:

  1. Wow, ale się dzieje. Co to za kobieta? Kurde, nie trzymaj mnie w niepewności, bo nie wytrzymam :D Jak zwykle, rozdział boski *-* Zapraszam do siebie -----> http://life-without-you-x.blogspot.com/ :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże *.* rozdział jak zwykle genialny ale proszę napis z jak najszybciej kolejną część, bo robi się coraz ciekawej <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaczyna mnie wkurzać to, że o nowych PA dowiaduję się z takim opóźnieniem :/ A rozdział świetny :)

    OdpowiedzUsuń