Ave ;) Nobody's hero zakończone.Mam nadzieję że się podobało. Teraz zaczynam zupełnie inną opowieść, którą dedyduję mojemu przyjacielowi Dawidowi <3. PA piszę z myślą o nim. Miłego czytania xoxo
Listopadowy poranek. Zapowiada się jak każdy inny. Za oknem dziś szaleje wyjątkowo silny wiatr, a po kupkach liści, które wczoraj układał mój sąsiad nie było śladu. 7.05 - mój budzik dzwoni. Ledwo wyczołgałam się z łóżka kiedy ktoś zaczął się do mnie dobijać. ' czego oni chcą o tej porze' pomyślałam. Otworzyłam drzwi, w których ku mojemu zdziwieniu stał dobry przyjaciel Marcel.
- Marcel? Co ty tu robisz? - Zapytałam.
- Rodzice mnie wyrzucili z domu za ostanią imprezę.
- Szczerze to im się nie dziwię. Pomysł z wjechaniem ich nowym autem do basenu nie należał do najlepszych.
- Wiem. Głupio wyszło. Mogę u ciebie zostać na pare dni dopóki nie znajdę sobie jakiegoś mieszkania?
- Jasne. Wejdź.
Pokazałam chłopakowi gdzie jest jego pokój i tam go zaprowadziłam. Z tego wsztstkiego o mały włos a spózniłabym się do schroniska. Jestem tam od niedawna wolontariuszem. Ubrałam oraz umalowałam się tak jak na emo przystało i wyszłam. W słuchawkach zabrzmiały pierwsze słowa do jednej z piosenek BMTH. Zaczęłam się nad sobą zastanawiać. Nie byłam raczej typem dziewczyny, która użala się nad sobą albo zachowuje się jak typowy plastik. Jestem zwykłą 18latką. Zawsze staram się pomagać ( moja mama kiedy z nią mieszkałam mówiła że jestem jak taki anioł, który każdym się opiekuje) i nigdy nie zostawiam znajomych w potrzebie. Heh. Niestety moją wadą jest to, że kiedy zacznę gadać to nie znam umiaru. Po dotarciu na miejsce przywitałam się z pozostałymi pracownikami i poszłam z moją koleżanką Alą wyprowadzić psy na spacer.
- Ala?
- Tak?
- Od jakiegoś czasu mam wrażenie jakby ktoś mnie obserwował.
- Naprawde? Ale jak to?
- No bo widzisz. Jest taki chłopak, chodzę z nim do klasy, często przyłapuje go na patrzeniu na mnie podczas zajęć. On chyba jako jedyny z klasy nie krytykuje mnie bo jestem emo. Może to dlatego bo sam nim jest.
- Mmm no no para emo nam się szykuje.
- Ohh przestań. Ja wogóle go nie znam ale przyznam że robi na mnie wrażenie.
- Dlaczego?
- Sposób w jaki patrzy na ludzi przechodzących obok niego korytarzem. Taki groźny. W sumie to mnie nawet trochę fascynuje. Chciałabym go jakoś bliżej poznać.
- Nie wiem laska. Rób jak chcesz szczęścia życzę, ja spadam bo mam wizytę u stomatologa. Wezmesz moje psy?
- Jasne. Leć. Cześć.
- Pa.
Dziewczyna oddała mi smycze na których uczepione były 3 psy. Jakoś udało mi się wrócić do schroniska przed 10.00 pożegnałam się ze wszystkimi i pobiegłam do domu po plecak bo za 15 min miał zabrzmieć dzwonek na moje pierwsze zajęcia. Kiedy trafiłam do sali w której królował profesor Jarzyna ( nauczyciel od polskiego) podzielił nas na grupy 2 i 3 osobowe i poprosił o zrobienie projektu o różnych subkulturach. Ja byłam w parze z ... No właśnie. Nawet nie wiem jak ten emo się nazywał. Jarzyna oznajmił że możemy się ze sobą teraz konsultować i wyszedł. Stwierdziłam że podejde do niego i jakoś zagadam. Wstałam i zaczęłam się kierować na ostatnią ławke gdzie siedział sam. Dziś ubrał się w koszulkę z Ghosta, czarną skórzaną kutrke z różnymi naszywkami( wyglądała bardzo oryginalnie), ciemne rurki no i glany khaki. Chlopak miał też eyebrown, snake bites i jeszcze kilka w uszach. Patrzyłam mu prosto w oczy tak jak on mi. To jednak nie był ten wzorok którym obdarzał resztę ludzi. W jego lazurowych oczach widziałam małe iskierki radości.
- Ave. Jestem Werka. Profesor przydzielił nas do jednej grupy i chciałam zapytać o czym chcesz robić projekt.
- Siemka. A ja Dawid. Widzę że tak jak ja jesteś emo więc może zaczniemy o tym.
- Okey. Świetnie. Mogę usiąść? - Wskazałam na miejsce obok.
- Jasne- odpowiedział z uśmiechem.
Wstępnie umówiliśmy się u niego w przyszłym tygodniu.
Resztę dnia spędziliśmy w swoim towarzystwie. Dawid okazał się bardzo miły i zabawny. Chyba jemu jedynemu nie przeszkadzała moja nigdy niezamykająca się buzia. W domu czekał na mnie Marcel z jakąś pyszną sałatką. Potem zaczeliśmy gadać na różne tematy. Próbowaliśmy nawet screamować ale wogóle nam się nie udawało. Odrobiłam lekcje i padłam na łóżko jak trup.
