- Chciałabyś być moją dziewczyną? - Zapytał chlopak z lekkim zawachniem.
- Tak. Jesteś bardzo miły i w ogóle tylko że w sumie to nie znamy się dość dobrze.
Możemy być narazie przyjaciółmi.
- Okey dobrze. Cieszę się.
Okazało się że mieszkamy przy tej samej ulicy więc będziemy mogli spędzać ze sobą więcej czasu. Z każdym dniem coraz bardziej się poznawaliśmy. To bardzo fajny, zabawny, chlopak. Po miesiącu większość znajomych stwierdziła że jesteśmy parą. Wydaje mi się że to dlatego że spędzamy ze sobą dużo czasu.
-Hej Yuki- powiedzial chłopak na przywitanie.
- No witam Emosie- odpowiedziałam.
- W życiu nie zgadniesz co dla nas mam- krzyknął wesoły.
- Hhhh.. Może bilety na black veil beides?-Zapytałam z sarkazmem.
- Nie. Dostałem propozycję do udziału w sesji dla emo i postanowiłem zabrać ciebie- oznajmił Andy i czekał na moją reakcję.
- Ojej Biersack to wspaniale! Dziękuje - rzuciłam mu się na szyje i dałam całusa w policzek.
- Nie ma za co. Jutro o 16.00 przed szkołą. Będę na ciebie czekać. - Oznajmił szatyn.
- Jasne- puściłam mu oczko. Lekcje kończyłam o 15.30, więc stwierdziłam że już poczekam na niego na miejscu. Wyjęłam telefon i zaczęłam grać w bezsensowne gry dla zabicia czasu. Równo o 16.00 podjechał pod liceum swoim czerwonym jeepem. Wsiadłam i ruszyliśmy. Po drodze opowiadalismy sobie jakieś creepypasty żeby nam się nie nudziło. Kiedy dojechaliśmy jakaś miła pani nas przywitała i zaprowadziła do miejsaca gdzie nakładali nam make-up. Mi robiła go dziewczyna może o 6 lat starsza ode mnie.
- Ty tutaj pierwszy raz? - Zapytała.
- Tak. Przyszłam z przyjacielem- odpowiedziałam.
- Jejciu. Dziewczyno, czy ty naprawdę tego nie widzisz? On cię kocha. To widać od razu. Sposób w jaki na ciebie patrzy - zaczęła z ekscytacją Arizona( okazało się że tak się nazywa). Nie zdążyłam jej odpowiedzieć bo wszedł Andy. Wyglądał bosko.
-Mmm pięknie wyglądasz. No i jak gotowa? - Zapytał.
- Tak. W sumie Yuki możesz już iść- oznajmiła charakteryzatorka. Pozując z Biersackiem czułam się fantastycznie. Potem mogliśmy robić co chcemy. Było przy tym sporo śmiechu i zabawy. Po skończonej sesji skoczyliśmy na chwilę do mcd i Andy odwiózł mnie pod dom.
- Dziękuję ci Sixx. Dawno się tak dobrze nie bawiłam- powiedziałam do chłopaka.
- Cała przyjemność po mojej stronie piękna- dałam mu jeszcze calusa w policzek i weszłam do domu. Po dość męczącym dniu wzięłam dwugodzinną kompiel i w mgnieniu oka zasnęłam.
