czwartek, 2 stycznia 2014

Paranolmal activiti part 12


***Następnego dnia***

Po upojnie spędzonej nocy trzeba się jakoś ogarnąć. Pewnie chcielibyście szegółów zboczuszki. Co tu mówić. Było cudownie. Pozbierałam nasze ubrania, które były porozrzucane po całym pokoju. Poszłam wziąć szybki prysznic i się jakoś ogarnąć. Czuję, że jestem najszczęśliwszą osobą na świecie. Mam ochotę wykrzyczeć całemu światu moje szczęście. Boże! Założyłam czarne rurki, bluzke z Falling In Reverse i bluzę Dawida. Przed wejściem do kuchni ostatni raz się przeciągnęłam i poczułam jego silne ręce na moich biodrach i świerzy oddech na szyi. 
- Ave kotku. Jak się spało?
- Świetnie. Bo z moim narzeczonym. A tobie?
- A jak myślisz. Byłaś wspaniała. 
- Haha. Zrobić ci kawe?
- Poproszę.
Wstawiłam wodę a Dawid skoczył do sklepu po coś słodkiego do kawy. Otworzyłam na chwile laptop i zalogowałam się na fb. Nie mogłam uwierzyć w to co tam zobaczyłam. Jeden wielki spam wiadomością, że Falling In Reverse przyjeżdża do polski a dokładnie do stolicy. Sprawdziłam jeszcze dla pewności na blogach o chłopcach z tego zespołu i faktycznie to była prawda. Nie czekając ani chwili dłużej zamówiłam 2 bilety VIP dla siebie i Emo. Nie były dość drogie więc mogłam sobie na nie pozwolić. Wyszłam przed dom i tam czekałam na chłopaka. Kiedy go zobaczyłam od razu do niego pobiegł pełna energii.
- Co się stało moja Bello?
- Mój Edwardzie zamówiłam nam bilety VIP na koncert FIR. Przyjeżdżają do Warszawy!
- Jejciu Emosku to przecież wspaniale. Kiedy to jest?
- 6 marca, o 19.00. 
- Okey. Napewno pojedziemy. A to dla ciebie na dobry początek dnia- powiedział i wręczył mi czarną różę. 
- Jakie ja mam szczęście że trafiłam na takiego chłopaka jak ty. Kocham cię. 
- Nie. Jakie JA mam szczęście że trafiłem na taką dziewczynę jak ty. Też cię kocham. Zrobie dla ciebie wszystko żebyś tylko była szczęśliwa- oznajmił a ja cmoknęłam go w policzek. 
- Skąd wziąłeś taką róże? Przecież w zwykłych kwiaciarniach takich nie sprzedają.
- Wiem. Mój kumpel niedaleko ma sklep dla gothów. Kiedyś cię tam zabiore. Ma tam znakomite rzeczy i często są jakieś promocje bo ostatnio mało ma klientów. 
- Mósisz mnie tam koniecznie zabrać - odpowiedziałam i tak szczęśliwi wróciliśmy do domu. ulubione ciasto snickers'a. Zegarek wskazywał godzinę  7.00. Czas iść do schroniska i na trening a o 8.00 widzimy się na zajęciach. Kiedy Ala zauważyła pierścionek na mojej ręce zaczęła się drzeć i życzeć nam szczęścia. Wyprowadziłyśmy psy na spacer i ogarnęłyśmy ich boksy. Na zajęciach zajęłam miejce jak zwykle obok Dawida. Siedzieliśmy właśnie na lekcji matmematyki. To w sumie jedyne zajęcia, na których wszyscy rzucają się papierkami oraz gadają do woli i nie ponoszą tego konsekwencji. Matematyczka jest bardzo stara i nie może nigdy nas ogarnąć, więc najczęściej łapie się za głowę i siada za biurkiem i zaczyna sprawdzać sprawdziany innych klas. Ja rozmawaiłam z Dawidem czy nie kupilibyśmy jakiegoś zwierzaka, kiedy usłyszałam że ktoś do mnie dzwoni. 
*** rozmowa telefoniczna***
- Dzień dobry. Jestem Ziuzia. Pewnie mnie pani pamięta.
- Tak. Dzień dobry. Coś się stało? 
- Yhmy... Wczoraj śniła mi się moja matka. Mówiła, żebym pani zaufała. 
- Dobrze. Ciesze się, spotkajmy się dziś i pani w domu o 16.30, ok?
- Jasne. Nie będę już przeszkadzać. Do widzienia.
- Do widzenia.
*** po rozmowie telefonicznej***

-To była ta babka od ducha?
- Tak. Podwieziesz mnie do niej?
- Ojj.. Nie wiem. Muszę się zastanowić- powiedział Dawid z łobuzerskim uśmiechem na twarzy. Znamy się tak długo że wiem czego on w takich sytuacjach oczekuje i nie wiele myśląc namiętnie go pocałowałam. Oczywiście nikt tego nie zauważył. Ludzie w tych czasach są bardzo zajęci sobą i interesuje ich tylko ich świat. Moglibyśmy powiedzieć że są czasami jak dzieci z autyzmem. 
A teraz zawieziesz? - Zapytałam z miną szczeniaczka kiedy oderwałam się od jego ust. 
- Oczywiście Emosku.
Po  chwili zabrzmiał dzwonek na przerwe i wszyscy wyszli z sali.

3 komentarze:

  1. Dobra, Czas na trochę Hejtu z mojej strony :) Zacznijmy od tego co najbardziej rzuciło mi się w oczy: Jak to możliwe że NIKT nie zauważył pocałunku w klasie ?! Na lekcji ! Przecież w normalnej klasie Licealnej (a wnioskuję że do takowej chodzi główna bohaterka) Taki pocałunek Skończyłby jako hit facebook-a, Zaś w szkolę byłoby to wydarzenie sezonu :) Ludzie nie są aż tak zajęci sobą żeby takich rzeczy nie widzieć :) Zresztą jeżeli chcesz to sprawdzić to możesz spróbować pocałować się z kimś w klasie i zobaczyć jak to się skończy :P Ale odbiegam od tematu. Druga sprawa jest taka iż mogłabyś dodać do tej opowieści jakąś postać typowo komediową, Najlepiej straszliwie cyniczną i sarkastyczną, której główną rolą w PA byłoby rozbawienie czytelnika i rzucanie ''rozwalającymi'' tekstami. Wiem że to bardzo trudne zadanie ale chyba warto spróbować :) Poza tym bardzo dobry rozdział, było trochę literówek ale zdążyłem się przyzwyczaić ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha szalejesz xD nikt nie zauważył bo jak opisałam każdy zajmował się sobą i było sporo hałasu. Co innego u nas w klasie. Jest dość cicho. Poza tym jeśli Werka i Dawid siedzieli w ostatniej ławce tym bardziej nikt nie ogarnął. Pomysł z komikiem napewno wezmę pod uwagę ;) dziękuję za długi hejt ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Michał powalasz xd boje się, jakbyś odnalazł link do mojego bloga, tam to by dopiero hejty poszły :D a wracając do bloga, mi tam się podobało i czekam na NN :)

    OdpowiedzUsuń